sobota, 29 października 2016

Przepis na ciasto marchewkowe

Dobry wieczór! Przedstawiam Wam kolejny przepis na pyszny, szybki i zdrowy deser.

Składniki:

  • 4 szklanki startej na tarce o małych oczakach marchewki
  • 3 szklanka mąki
  • szklanka oleju
  • 4 jajka
  • 1,5 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyzeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika bądź cynamonu
  • garść drobno posiekanych orzechów włoskich

Sposób przygotowania:

1. Jajka dokładnie utrzyj z cukrem. Powoli dodawaj olej cał czas miksując. Odstaw na bok jajeczną masę.

2. Mąkę, sodę, proszek do pieczenia, sól przesiej przez sitko, dodaj przyprawę do piernika bądż cynamon i wymieszaj. 

3. Tak przygotowaną masę dodaj do wcześniej przygotowanej masy jajecznej.

4. Posiekane drobno orzechy wrzuć do mas i wymieszaj.

5. Okrągłą blachę wyłóż papierem do pieczenia i wlej ciasto.

6. Piecz w nagrzanym do 200 stopni piekarniku ok.40 minut. Po oupieczeniu odstaw do ostygnięcia i smacznego!




Takie ciasto idealnie komponuje się z ciepłą herbatą lub kawą. Możecie spędzić długi, jesienny wieczór delektując się tym znakomitym deserem. Polecam :D


piątek, 28 października 2016

Recenzja ksiązki Agathy Christie "Morderstowo w Orient Expresie"

Dobry wieczór! Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję książki Agathy Christie "Morderstwo w Orient Expressie"

Agatha Christie jest znaną autorką kryminałów, powieści i romansów. A może ktoś z Was czytał jej dzieła i  kojarzy tą słynną pisarkę? Kryminały Christie charakteryzują się szybką zmianą akcji, dużą liczbą bohaterów i podejrzanych, występowaniem trucizn, lekarstw, elementów farmacji. Nieodłącznym elementem jej kryminałów jest to, że morderca znajduje się wśród przedstawionych nam bohaterów. Nie jest to osoba z zewnątrz. Akcja zazwyczaj rozgrywa się w jednym miejscu, pomieszczeniu. W przypadku tej książki jest to pociąg. 

Głównym bohaterem książki jest Hercules Poirot - znany i ceniony detektyw, który chce odbyć podróż powrotną z Azji do Europy. Okazuje się, że pociąg, który powinien być w tym czasie pusty, jest zapełniony po brzegi. Przypadkiem Poirot znajduje miejsce w pociągu. I tutaj zaczyna się cała akcja. Pewnej nocy zastaje zamordowany pasażer pociagu, a Hercules postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i rozwikłać całą ta zagadkę...

Przyznam się, że przed tą lekturą przeczytałam tylko jedną książkę Christie- która była tym samym lekturą szkolną. Od razu spodobał mi się jej styl pisania, dlatego z chęcią siegnęłam po kolejne jej dzieło. Akcja kryminału jest bardzo rozubudowana, posiada wiele wątków i bohaterów, dlatego trzeba być bardzo uważnym i szybko zapamiętywać nazwiska bohaterów. Nie raz musiałam wracać na początek lektury, aby przypomnieć sobie kto jest kim. Książka jest bardzo interesująca. Są momenty, które mnie wręcz zszokowały, zaintrygowały, a sam koniec jest po prostu WOOOW. totalnie się tego nie spodziewałam. Oczywiście nie będę zdradzać wam końca, ponieważ największy urok kryminałów tkwi w tym, aby koniec był dla czytelnika niespodzianką.




Mam nadzieję, że zachęciłam Was do przeczytania tej książki i weźmiecie ją pod uwagę podczas wyboru lektury na długi, jesienny wieczór ;D

czwartek, 27 października 2016

Sposoby na dobry humor

Witajcie kochani! Dzisiaj przedstawię Wam moje sposoby na dobry humor :D

1. Uśmiech- to podstawa! Bądź uśmiechnięty każdego dnia. Wiem, że to czasem trudne, ale zacznij dzień również od uśmiechu. Zamiast narzekać na wczesne wstawanie, powiedz sobie w duchu, że to może być naprawdę ekscytujący poranek! A poza tym, podobno ludzie, którzy się często uśmiechają żyją dłużej...

2. Pasja- tak jak wspominałam w poprzednim poście ze swojej pasji czerpiemy radość i inspirację. Rób to, co kochasz, a z pewnością zapomnisz o tym, że miałeś przed chwilą zły humor.

3. Wyładowuj negatywne emocje- nie wyżywaj się na bracie, sisotrze czy mamie. Pooddychaj chwilę, pomyśl że to nie ich wina, że dzisiaj dopadł cię zly humor. Nie zarażaj złym nastawieniem innych! Zamiast tego idź pobiegaj, zmęcz się. Zrób coś, po czym nie będziesz miał siły na kogoś nawrzeszczeć.

4. Muzyka- posłuchaj swojej ulubionej piosenki, może to dobry moment, aby powrócić do tych utworów, które niegdyś byly twoimi ulubionymi. Pośpiewaj, potańcz, pograj na instrumencie. To naprawdę pomaga!

5. Otaczaj się pozytywnymi ludźmi - oj oni to już na pewno ci w tym pomogą, abyś odzyskał dobry humor. Wystarczy podjąć dobry temat i może być ubaw po pachy. Chmurny, szary dzień w mig zamieni się w radosną chwilę. Spróbuj!


środa, 26 października 2016

Moja pasja

Dobry wieczór! Dzisiejszy post przybierze formę bardziej pogadankową. Chciałabym poruszyć temat pasji- a dokładniej muzyki. 
Muzyka to bardzo ważna część mojego życia. Uczęszczam do szkoły do muzycznej co powoduje, że stykam się z nią codziennie- nie zawsze w sposób przyjemny. Są zajęcia które mnie wogóle nie interesują lub sprawiają mi trudność.Wielu rzeczy jeszcze nie opanowałam, ale mam nadzieję, że dzięki wytrwałości i cierpliwości wreszcie osiągnę swój cel. Właśnie wytrwałość...to chyba najważniejsza i najbardziej przydatna cecha w charakterze muzyka. Trzeba czasami ćwiczyć coś godzinami, dniami, mięsiącami, latami, aby wreszcie zaczęło nam to wychodzić. Wcześniej nie pojmowałam trudności grania, dajmy na to, na skrzypcach. Teraz, gdy patrzę na tych wszystkich skrzypków, którzy wylewają siódme poty na scenie to ich naprawdę podziwiam. Dopiero kiedy sama doświadczyłam, ile to wymaga trudu i poświęcenia, w pełni doceniam i podziwiam ich pracę. Praktycznie całe swoje życie poświecili na kilkugodzinnym, codziennym ćwiczeniu ciągnięcia smyszkiem po strunach czy dobrym chwycie. Dopóki nie spróbujecie, nie zdołacie tego naprawdę pojąć. Nie chce tym nikogo urazić, ale dopiero wtedy, kiedy czegoś sami doświadczymy, umiemy zrozumieć sens określonego poświecenia i pracy. 
Mimo tego, że praca muzyka to wielkie poświęcenie, to też ogromna satysfakcja i radość. Nawet nie wiecie jaka byłam szczęśliwa, kiedy pierwszy raz udało mi się zagrać cały, pełny utwór na fortepianie. Mimo że zdawałam sobie sprawę jaka była to banalna piosenka, to i tak byłam dumna z siebie i zdzwiona moimi możliwościami. Zawsze wydawało mi się, że gra obiema rękami to taki wyczyn, że ho ho hooo. A tym czasem wystarczy tylko spróbować i się przełamać.
Każda pasja ma dwie strony medalu. Z jednej strony jest wymagająca, ale z drugiej odczuwamy dzięki niej ogromną satysfakcję i radość. Dopiero kiedy mamy jakąś pasję możemy żyć pełnią życia. To bardzo istotne. Doświadczenie, że jednak jesteśmy w czymś dobrzy podwyższa naszą samoocenę i poczucie wartości. Nie zapominajcie o tym, bez względu na tą jaką odkryliście w sobie pasję! :D



poniedziałek, 24 października 2016

Moja Playlista

Witajcie! Dzisiaj chcę podzielić się z Wami piosenkami, których często słucham. Stworzę tak jakby moją playlistę. Znajdą się na niej piosenki, które aktualnie pojawiają się w radiu, ale też i te sprzed kilku lat. Będą to utwory współczesne, fortepianowe, musicalowe, polskie, ale też i te zagraniczne. Ogółem mówiąc mój mały misz masz.

1.


2.


3.


4.


5.


6.


7.


8.


9.


10.



piątek, 21 października 2016

Owocowy deser białkowy

Dzisiaj przedstawiam Wam kolejny przepis na proste, zdrowe danie. Ilość składników które podam wystarczają na 3 porcje.

Składniki:


  • 200 g jogurtu owocowego ( możecie wybrać dowolny, ja zdecydowałam się na truskawkowy)
  • 250 g chudego twarogu
  • opcjonalnie 30 g odżywki białkowej
  • 12 g żelatyny
  • owoce do smaku i ozdoby np. 1 banan
  • 40 g płatków czekoladowych
  • wiórki kokosowe do posypania na wierzch

Sposób przygotowania

1. Jogurt, twaróg i odżywkę białkową umieszczamy w jednej misce i za pomocą blendera lub miksera dokładnie ze sobą mieszamy.
2. Żelatynę rozpuszczamy we wrzącej wodzie i wlewamy do wcześniej przygotowanej masy, cały czas mieszając.
3.Powstałą masę wykładamy do salaterek. Na wierzch kładziemy płatki czekoladowe oraz pokrojonego w prążki banana. Wszystko posypujemy wiórkami kokosowymi. Wkładamy do lodówki na kilka godzin i gotowe!




Prawda że prosty przepis? A jaki przy tym dobry. Jeśli chodzi o jego kaloryczność to wynosi ona 1000 kcal czyli ok. 330 kcal na porcję. Dodatkowo deser ten zawiera wysoką zawartość białka. Wypróbujcie! To naprawdę pyszne i zdrowe danie :D

środa, 19 października 2016

Słodycze z Holandii

Witajcie! Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić moją opinię na temat smakołyków z Holandii. Nie miałam ich zbyt dużo - tylko dwa rodzaje. Zabieramy sie więc do recenzji.

1. Stroopwaffels- są to jakby wafle, ale nie do konca. Nie przypominają zwykłego, znanego nam wafla- są jakby całe "nasączone" smakiem karmelowo- cynamonowym. W przeciwieństwie do naszych wafli, są one bardzo ciężkie. Taka jedna paczuszka, którą zaraz zobaczycie, wazy az 480g! Prawie półkilo, a tylko 12 wafli. Mogę wam jednak zagwarantować, że są po prostu pyszne! W Holandii zaparzają sobie herbatę i kładą je na wierzchu kubka tak, aby pod wpływem pary to nadzienie w środku troche się roztopiło. Mówię Wam- niebo w gębie. Jeśli będziecie kiedyś w Holandii koniecznie sięgnijcie po ten smakołyk. Nie pżałujecie!

2. Dropkaarm: Strawberry and Cola- to cukierki przypominające żelki. Na zewnątrz przypominają twardą piankę- o smaku truskawki lub coli, a w środku mają takie białe "coś". To "coś" nie jest w formie stałej, lecz jakby w postaci nadzienia. Żelko- cukierek rozpuszcza się w naszych ustach. Są naprawdę dobre, ale podejrzewam , że jeśli dobrze traficie, to znajdziecie takie slodkości również w Polsce. Ale ogólnie to polecam, warto.

Podsumowując,oba te łakocie, mimo że tak różne, są godne polecenia. Wafel który idealnie pasuje do gorącej herbaty i żelki, które skradną serca dzieci, to połączenie, które z pewnością znajdzie swoich wielbicieli. Dla mnie tą walkę wygrywają jednak wafle- moze dlatego że nie zbyt przepadam za żelkami, ale może też dlatego że są po prostu idealne i jedyne w swoim rodzaju. Jeśłi będziecie mieli okazję, zachęcam do spróbowania obydwu holenderskich smakołyków :D

niedziela, 16 października 2016

Ciasto Kinder Country

Hej! Dzisiaj przygotowałam dla Was przepis na ciasto Kinder Country.

Składniki:


  • 400 g śmietanki 30 % lub 36%
  • 500 g serka homogenizowanego waniliowego
  • śmietan fix
  • 1 opakowanie galaretki cytrynowej
  • 1 opakowanie płatków kangusków
  • 150 g czekolady mlecznej
  • 1 opakowanie biszkoptów

Sposób przygotowania


1. Śmietankę zmiksuj z pomocą śmietan fixu na sztywną pianę. Powoli dodawaj serek waniliowy, mieszając aż do uzyskania idealnego połączenia. 
2. Galaretkę rozpuść w szklance wrzącej wody. Poczekaj aż zacznie tężeć.
3. Tężejącą galaretke dodaj do wcześniej zrobionej masy ze śmietany i serka waniliowego.Dokładnie wymieszaj.
4. Odlej 1/3 masy do oddzielnej miski.
5. Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej, dodaj do 1/3 masy i wymieszaj.
6. Do obu mas dodaj płatki kanguski. Nie żałuj ich, masa musi być gęsta.
7. Przygotuj blachę do ciasta i wyłóz ją papierem do pieczenia.
8. Biszkopty ułóż na spód blachy.
9. Zalej biszkopty najpierw białą masą, a następnie masą z czekoladą.
10. Posyp pozostałe kanguski na wierzch ciasta, włóż całość do lodówki na kilka godzin i gotowe!





Mam nadzieję, że skorzystacie z mojego przepisu i zasmakujecie w tym pysznym cieście wzorowanym na słynnych batonikach Kinder Country :D

sobota, 15 października 2016

Co u mnie czyli pizza Ufo, długie wieczory i musicale

Witajcie! Chcę Wam trochę poopowiadać co tam u mnie. W taką pogodę trzeba mieć choć odrobinę optymizmu. Świetnie nadają się do tego spotkania z przyjaciółmi, którzy zawsze podniosą nas na duchu i dzięki którym uśmiech niezwłocznie pojawi się na naszej twarzy. W ostatni czwartek razem z moją klasą byłam na spotkaniu integracyjnym w pizzerii.. Było naprawdę sympatecznie. Zamówiłam na spółę z moją przyjaciółką pizzę o nazwie "ufo", która składała się z podwójnego ciasta i farszu w środku. Mówię Wam: PYCHOTA.



Piątek mieliśmy na szczęście wolny. Współczuję wszystkim ,kórzy tego dnia musieli udać się do szkoły. Ja cały ten dzień spędziłam na leniuchowaniu w mojej ulubionej piżamie. Serdzecznie polecam. Lubię tak od czasu do czasu porządnie sobie poleniuchować. Zwłaszcza w te dni, kiedy człowiekowi się nic nie chce. U nas to święto obchodzimy w poniedziałek uroczystym apelem. W mojej nowej szkole jest wiele nowych zwyczajów na które musze się przestawic. Jedne są lepsze, drugiej trochę mniej, ale ogólnie jestem zadowolona. Dni spędzone w gronie moich nowych znajomych mijają przyjemniej i znacznie szybciej. Nie mogę uwierzyć, że od pierwszego dzwonka minęło juz prawie półtora miesiąca. Strasznie szybko mi to zleciało. Tym samym powoli wkraczamy w okres świąt, który wprost uwielbiam! Same przygotowania sprawiają mi ogromną radość. Już dzisiaj w telewizji leciał "Kevin sam w domu"- kultowy film w atmosferze Bożego Narodzenia.



Ostatnio mam fazę na słuchanie muscialowych piosenek. Oglądam fragmenty najpopularniejszych występów. Muszę się przyznać, że zakochałam się w tego typu przedstawieniach i chciałabym kiedyś pojechać na jeden z nich. Moimi ulobionymi są: "Notre Dame de Paris" (wzór do disneyowskiej bajki"Dzwonnik z Notre Dame") czy "Romeo i Julia"( polski musical stworzony przez Studio Buffo). Pierwszy obejrzałam w całości, drugi tylko fragmentami. Polskie odpowiedniki zagranicznych musicali są dostępne na youtubie i, mimo wcześniejszych uprzedzeń, uważam, że są naprawdę na wysokim poziomie. Pod spodem podlinkuje Wam kilka moich propozycji do posłuchania, które idealnie sprawdzą się na długie, jesienne wieczory. A więć no cóż. Miłego wieczorku Wam życzę :D

https://www.youtube.com/watch?v=NohCfUB4-Z8

https://www.youtube.com/watch?v=EocLKUzsaoc

https://www.youtube.com/watch?v=MHVadQOU-UY

https://www.youtube.com/watch?v=2tae4nEo65M

piątek, 14 października 2016

Moja wymarzona podróż

Witajcie! Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o mojej podróży marzeń. Jak miała by ona wygladać?
Kocham kraje latynoskie z ich kulturą, jedzeniem, językiem, piosenkami. Dlatego nie będzie to dla Was zdziwieniem jeśli powiem, że chciałabym się udać do Amerki Południowej :)
1. Argentyna

Piękne krajobrazy, słoneczna pogoda, kolorowe domy, radość ludzi, tango- to wszystko oferuje nam ten wyjątkowy kraj. Moim marzeniem jest odwiedzić Beunos Aires- miasto tętniące życiem i słynące z barnych osiedli i cudonych widoków.

2. Meksyk

Państwo popularne ze znanych na całym świecie telenoweli, ostrego jedzenia., barwnych nakryć głowy, gitar. Miastami, któe chciałabym odwiedzić to Meksyk, Cancun. Guadalupe.

3.USA

Jest to kraj, który chciałby odwiedzić chyba każdy z nas. Słynna statua wolnosci, mnóstwo sklepów, Nowy York, Filadelfia, różnorodność kulturowa- to atuty, które zachęcają nas do odwiedzenia tego niesamowitego miejsca.

4. Hiszpania


Kocham, kocham, kocham. Język, Hiszpanie, jedzenie, klimat, malownicze tereny, plaże , kultura, wrodzony entuzjazm, Barcelona, Santiago de Compostella, Madryt, Park Guel. Gdybym się tam znalazła chyba płakałabym ze szczęścia.

To chyba na tyle. Oczywiście, gdybym miała wymieniać kraje, które jeszcze chcę zwiedzić to by się zeszło. Gdyby los dał taką szansę, najchętniej zwiedziłabym cały świat! Kraje które wymieniłam to te, do których czuję największy sentyment i najbardziej chciałabym do nich pojechać. \ Muszę Was jednak szczerze zapewnić, że nie potrafiłabym zamieszkać w nich na stale. Kocham moją ojczyznę- kulurę, krajobrazy, pogodę (mimo wszystko naprawdę lubię śnieg!), zwyczaje, jedzenie, ale przede wszystkim ludzi. którzy tu mieszkają- ich gościnność, mentalność, serdeczność, otwarcie, moich znajomych, przyjaciół, rodzinę. Umarłabym z tęsknoty gdbym tu nie wróciła. A Wy co o tym myślicie? Chcecie zostać w Polsce czy wyjechać do innych krajów? Które miejsce najbardziej chcielibyście odwiedzic? Pozdrawiam Was wszystkich gorąco :*

środa, 12 października 2016

Moje sposoby na naukę

Witajcie kochani! Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić moimi sprawdzonymi sposobami na naukę.

1.Dobra motywacja i nastawienie- to coś od czego powinniście zacząć. Musicie uświadomić sobie, że nauka jaką chcecie sobie przyswoić nie jest tylko po to, aby zaliczyć sprawdzian czy kartkówkę. To, czego się nauczycie, powinno Wam pozostać w głowie na długie lata po to, abyście mogli potem z tego korzystać. Wiem, że wiele rzeczy nie będzie Wam najprawdopodobniej do niczego potrzebne, ale wzbogacą one waszą wiedzę i pojmowanie o świecie. Poza tym, tak z obiektywnego pounktu widzenia, nauka jest ciekawa. Odkrywanie nowych zjawisk, wyjaśnianie sobie rzeczy, które przedtem były dla Was ogromną tajemnicą to rzecz naprawdę interesujaca i fascynująca. Poza tym, kto nie chciałby zdobyć umiejętność posługiwania się kilkoma językami, poznawania nowych ludzi, kultury, historii. Jeśli nawet to Was nie zmotywowało to wiedzcie, że w internecie krąży wiele filmików, które mają was zmobilizowac do pracy. Podlinkuję Wam teraz jeden z nich :)

https://www.youtube.com/watch?v=edOIw5PTN1A

2. Kubek gorącej herbatki - wiem, że to może dziwnie zabrzmi, ale ja przy ciepłej herbatce z miodem i cytrynką od razu czuję się lepiej i więcej mi się chce. W dodatku to bardzo ważne żeby pić takie napoje zwłaszcza o tej porze roku.
3. Dobre notatki- dobrze,strannie napisane notatki to u mnie podstawa. Wypisane w punktach, dobrze opisane zagdanienia na sprawdzian to połowa sukcesu. Nie dość, że zapamiętujecie pewne rzeczy pisząc je to dodatkowo możecie wszędzie je ze sobą zabrać. Nie musicie targać książek dookoła i szukać odpowiedzi po całym podręczniku. Bardzo ważne w notatkach jest to ,aby nie były one nudne. Zainwestuj w kolorowe mazaki i podkreślaj, koloruj, rób szlaczki przy najważniejszych punktach. To naprawdę pomaga! Powtarzające się, biało - czarne zdania i litery to udręka dlla mózgu. O wiele szybciej nauczycie się czegoś, co będzie kolorowe, coś co będzie przykuwalo waszą uwagę.


4. Przerwy- to również bardzo ważna część nauki. Krótkie, ale częste przerwy są potrzebne, aby dać naszemu mózgowi choć chwilkę odpoczynku. Przekąś coś. Polecam orzeszki, które zawierają składniki poprawiające nasze myślenie i koncentracje. Przewietrz się, dotleniaj swój mózg. Pójdź na krótki spacer.
Jesli masz psa w domu to połączysz przyjemne z pożytecznym. Zdrzemnij się chwilę. Sen jest dobrym sposobem na regenerację naszego mózgu, ale pamietaj! Nie śpij w póżnych godzinach popłudniowych, bo będziesz miał problemy z zaśnięciem w nocy oraz dbaj o to, żeby była to krótka drzemka. Pół godziny w zupełności wystarczy.

5. Jeśli czegoś nie rozumiesz zasięgnij pomocy u starszego rodzeństwa lub skorzystaj z dobrodziejstw internetu- na komputerze można znaleźć dobre sposoby na pojęcie jakiegoś dręczącego Was tematu. Ja znalazłam już kilka takich np. jak szybko zamienić ułamek dziesiętny okresowy na ułamek zwykły!

6. Skojarzenia- jeśli musisz wykuć coś na pamięć np. daty z historii czy słówka z angielskiego bardzo przydatne jest posługiwanie się skojarzeniami. Może to być powiązane np. z pierwszą literą słówka lub datą, która może być datą urodzenia twojego taty. Wystarczy tylko uruchomić swoją kreatywność i szukać skojarzeń, nawet tych najdziwniejszych, które tylko ty zapamiętałeś.

Mam nadzieję, że moje sposoby na naukę przydadzą Wam się chociaż w niewielkim stopniu i skrócą Wasz czas przesiadywania nad książkami. Do następnego posta!

poniedziałek, 10 października 2016

Ryż na mleku

Witam Was cieplutko! Ostatnie dni nie należą do najcieplejszych. Za oknem króluje nasza polska jesień- niestety nie zawsze słoneczna i kolorowa. U mnie ostatnio pokazała się z tej gorszej strony. Było chłodno, pochmurnie i strasznie wiało. Nie zbyt dobrze znoszę takie warunki pogodowe, dlatego od razu złapałam lekkiego przeziębienia. Aby jak najszybciej wrócić do zdrowia piję gorącą herbatę i leżę jak najczęsciej w cieplutkim łóżeczku. Niezbędnym elementem prawidłowej kuracji jest też spożywanie ciepłych posiłków. Idealnie się do tego nadaje ryż na mleku, którego przepis dla Was przygotowałam. Zapraszam do wypróbowania :)

Składniki:


  • 1/3 szklanki ryżu

  • szklanka mleka


  • pół szklanki wody

  • łyżeczka masła

  • szczypta soli

Do dekoracji i smaku:

  • odrobina rozpuszczonego masła
  • miód
  • cynamon


Sposób przygotowania:


1.Ryż, mleko, wodę, masło i sól włóż do niewielkiego garnka. 
2.Wszystkie składniki dokładnie wymieszaj.
3. Garnek przestaw na palnik o jak najmniejszym ogniu. Gotuj przez 50-60 minut, co jakiś czas mieszając. Pilnuj i niezapominaj o tym, gdyż ryż często przykleja się do dna i przypala.
4. Mniej więcej po 50 minutach nasze danie  powinno być już miękkie, dobrze uogtowane i delikatne. Jeśli ryż wchłonął juz cały płyn i jest rzeczywiście gęsty to możesz go wyłączyć. 
5.Tak przygotowane danie przełóz na talerz. 
6.Następnie polej rozpuszczonym masłem, miodem i posyp cynamonem do smaku.



Nasze ciepłe, proste i rozgrzewające danie jest już gotowe! Smacznego :D

wtorek, 4 października 2016

Hi! Hey! Hello!

Witam Was serdecznie na moim blogu! Skoro juz tu weszliście, to pewnie jesteście ciekawi kim ja jestem i co wogole robię w tej "blogosferze". Odpowiedzi na pytania dotyczące mojej osoby znajdziecie w zakładce "o mnie", ktora znajduje sie po prawej stronie bloga. A o czym wogóle będe tutaj pisac? Chcialabym się podzielić z Wami cząstką siebie, pokazać, co mnie naprawdę interesuje, co ostatnio przeczytałam, co "upichciłam" na deser i jak wyglądałaby moja podróż marzeń. Jesli jestescie ciekawi zapraszam Was do częstego odwiedzania mojego bloga.Wpadnij, to tylko chwila, która może być niezwykle inspirująca :D


Obserwatorzy